czwartek, 19 października 2017

Renifery Świętego Mikolaja



W każdym razie są to renifery niezwykłe. Pierwotnie było ich osiem: cztery samce i cztery samice. Narodziły się w 1932 roku w wierszu Clementa C. Moore’a. Dasher jest najszybszy, Prancer najbardziej odważny, Comet przynosi dzieciom szczęście, Donner jest najsilniejszy. Tym znakomitym samcom towarzyszą samice: Dancer – pełna wdzięku i czaru, Vixen ‒ piękna i odważna, Cupid przynosi dzieciom miłość, a Blitzen ‒ światło.

Dziewiąty renifer przyszedł na świat w 1939 roku w bajce dla dzieci Roberta L. Maya. Ale początkowo nie cieszył się wielką sławą.  Jego historia jest prosta i wzruszająca. Urodził się z pewnym defektem, a mianowicie ze świecącym, czerwonym nosem. Z tego powodu był szykanowany i długo pozostawał na uboczu. Aż pewnego roku noc wigilijna była tak mglista, że Święty Mikołaj nie widząc drogi, postanowił zrezygnować ze swojej tradycyjnej podróży, w czasie której rozdawał prezenty. Sytuację uratował Rudolf. Jego nos świecił jak latarnia, oświetlając drogę saniom Mikołaja. W ten sposób czerwononosy renifer zasłużył sobie na zaszczytne miejsce na samym przedzie zaprzęgu.

Cudownego efektu dopełniły piękne śnieżynki ze Scrapińca.









niedziela, 15 października 2017

XoXo

Wiem, wiem, do Świąt Bożego Narodzenia jeszcze mnóstwo czasu...
Wiem, wiem, że za oknem złota polska jesień...
Wiem, wiem, że jeszcze nie było rozświetlonej reklamy Coca-Coli ("Coraz bliżej święta")...

No cóż dziś prezentuję  jedną z pierwszych kartek bożonarodzeniowych właśnie. 
To zimowa kartka aż z czterech kolekcji papierów UHK Gallery: Ho Ho Holmes, Weekend, Pastel i Christmas in Avonlea.








A że lubię wszelakie szarpania, przedarcia i warstwy to zgłaszam kartkę na wyzwanie do Bloomcraft - To lubię !